Konsultacja sprawy. Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa należy rozpocząć od dokładnego przeanalizowania sprawy pod kątem możliwych do podniesienia tytułów nieważności małżeństwa (czyli przyczyn, dla których Sąd Kościelny może wydać wyrok pozytywny i tym samym stwierdzić nieważność małżeństwa). Czytaj dalej. Rozwód Kościelny - stwierdzenie nieważności małżeństwa, Zielona Góra. 230 likes. Wszystkich zainteresowanych procesem o stwierdzenie nieważności Wszystkich zainteresowanych procesem o stwierdzenie nieważności małżeństwa, zapraszamy na grup Witam, chciałabym wystąpić o unieważnienie ślubu kościelnego ale kompletnie nie wiem jak sie za to zabrać żeby ruszyć cała procedurę. Czy ktoś z Was już to robił? Proszę o radę Wyniki raportu „Stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele w Polsce” przygotowanego przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) Liczba stwierdzeń nieważności Symulacja strony podczas wyrażania zgody na małżeństwo wyklucza istotę przymierza małżeńskiego, a więc podporządkowanie go dobru małżonków. Wykluczenie przymiotu dobra wspólnego małżonków, jako symulacja zgody małżeńskiej. Domniemanie prawne (kan. 1101 §1), przemawia za zgodnością woli ze słowami wypowiadanymi przy W kontekście nieważności małżeństwa kościelnego, często pojawiają się również wątki dotyczące dzieci, a więc bardzo istotny aspekt.Do tego należą m.in. pytania, w których wskazuje się brak posiadania dzieci, a możliwość uzyskania rozwodu kościelnego. Wskazuje się także na przeprowadzony rozwód cywilny, ale z posiadanymi już dziećmi przez partnerów. Według kościelnego prawa małżeńskiego, gdy następuje śmierć jednego ze współmałżonków co do zasady nie ma większego sensu staranie się o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Proces najczęściej bowiem wszczyna się w sytuacji chęci zawarcia nowego kościelnego ślubu. 1.3. Stwierdzenie nieważności małżeństwa. Jak przeprowadzić proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego? Jest to proces sądowy prowadzony w oparciu o prawo kanoniczne. Proces odbywa się przed sądem kościelnym lub trybunałem kościelnym. Przepisy prawa państwowego nie mają tu żadnego zastosowania. Zeznania stron w procesie o stwierdzenie nieważności związku małżeńskiego polegają na tym, że odpowiadają one na wcześniej przygotowane pytania. Udzielone odpowiedzi spisywane są do protokołu. Podczas składania zeznań może być obecny notariusz, sędzia i ewentualnie adwokaci kościelni stron. nierozerwalności małżeństwa po stronie mężczyzny, 3. wykluczenie potomstwa po stronie kobiety. Poniżej należy opisać okoliczności przedślubne i poślubne, które będą zawierać odpowiedzi na poniższe pytania: 1. Kiedy, gdzie, w jakich okolicznościach strony się poznały? 2. 8XJKYN6. Podstawowym pytaniem od osób zastanawiających się nad wszczęciem kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności ich małżeństwa jest zapytanie o tzw. „szansę”. I w tym miejscu musimy odróżnić od siebie dwie sytuacje. Pierwsza to ta, kiedy pod rzeczonym pytaniem rozumiemy zasadność, czyli w ogóle sens wszczęcia kościelnego procesu małżeńskiego, zaś druga to możliwość uzyskania pozytywnego wyroku. Pytanie o „szansę” jest według mnie uzasadnione tylko w pierwszym przypadku, a wynika to z różnych względów. Po pierwsze, skoro istnieje możliwość nawet odrzucenia skargi powodowej, to przyjęcie jej oznacza nic innego jak zasadność samej sprawy, a zatem nie od razu przeświadczenie o wyroku pozytywnym. Po drugie, jak sama nazwa wskazuje, proces to nie jakiś pojedynczy akt, pojedyncza czynność, ale to wieloetapowość. Nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy dopiero w trakcie procesu, po kilku etapach (np. po złożeniu oświadczeń przez obie strony, złożeniu zeznań przez ich świadków, skonstruowaniu opinii biegłego) widać, iż proces powinien przebiegać jednak według zupełnie innego tytułu, czyli przyczyny nieważności małżeństwa. Na podstawie bowiem przyczyny, według której proces przebiega aktualnie, owszem sens („szansa”) na jego wszczęcie istniała, ale zupełnie nie ma zasadności orzeczenia pozytywnego wyroku. Polecamy: Psychologiczny GPS. Jak zadbać o siebie, stawiać zdrowe granice i tworzyć budujące relacje (PDF) Owszem, istnieje pewien wyjątek, o którym zdążyliśmy już trochę powiedzieć, a chodzi mianowicie o tzw. proces skrócony, gdyż jednym z warunków jego rozpoczęcia jest przekonanie, iż przyszły zapadły wyrok pójdzie w kierunku orzeczenia nieważności małżeńskiego związku. W tej zatem nakreślonej sytuacji nawet można zgodzić się z rozumieniem „szansy” jako pozytywnej treści wyroku. Nie można jednak zapominać, iż proces skrócony nie jest aż tak często przeprowadzanym procesem. Po drugie zaś, nawet w jego trakcie zawsze jest możliwość, a nawet czasami konieczność przekwalifikowania, go na proces zwykły. Z własnego doświadczenia też mogę powiedzieć, iż przedstawiona w sposób często jednostronny dana małżeńska sprawa może początkowo sprawiać wrażenie takiej, która zostanie pomyślnie sfinalizowana. Po pewnym czasie ulega to jednak zmianie. Stąd – powtórzmy raz jeszcze – pytanie o „szansę” właściwie powinno być pytaniem o zasadność wszczęcia sprawy, nie zaś pytaniem o to, jaki zapadnie wyrok. Weźmy pod uwagę takie sytuacje, które, z jednej strony czynią zasadnym rozpoczęcie kościelnego procesu małżeńskiego, zaś z drugiej strony kończą się niestwierdzeniem nieważności zawiązanego węzła małżeńskiego. Posłużymy się przy tym dwoma przykładami. One stanowią też potwierdzenie dla wcześniej wysuniętej tezy. Pierwszy przykład będzie obejmować sytuację, kiedy przynajmniej jeden ze współmałżonków „stroni” od utrzymania rodziny, bądź od niesienia jej jakiejkolwiek pomocy (np. w postaci wykonywania domowych obowiązków). Najczęstszą przyczyną, pod którą można zakwalifikować wzmiankowany problem jest niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK). Jednym z owych istotnych obowiązków małżeńskich jest ten w postaci wzajemnej pomocy. Ta może być rozumiana jako materialne utrzymanie rodziny, jako wykonywanie na jej rzecz określonych zadań. Nie do rzadkości należy sytuacja, kiedy już przyszli małżonkowie ustalają swój przyszły podział ról, funkcji; decydują, które z nich przejmie odpowiedzialność, obowiązek materialnego utrzymania rodziny, a które zajmie się nią samą, w znaczeniu wychowania wspólnego potomstwa, prowadzenia domowego gospodarstwa. Może to wynikać z wielu przyczyn. Ta najbardziej prozaiczna to kwestia uzyskiwanego przychodu. Czymś rozsądniejszym jest wzięcie finansowego łożenia na rodzinę przez współmałżonka cieszącego się lepszym wynagrodzeniem aniżeli odwrotnie. Podniesienie po kilku latach faktu, iż tylko jedna ze stron małżeństwa utrzymywała rodzinę finansowo bądź, iż tylko jeden ze współmałżonków podejmował trud realizacji domowych obowiązków – owszem – czyni na pierwszy rzut oka sprawę całkiem zasadną, ale bez wejścia w szczegóły zakończy się ona wyrokiem negatywnym. Drugi przykład, już bardzo powszechny w naszych realiach: to „porzucenie” rodziny i (lub) emigracja. I ponownie, problematykę tę można rozpatrywać w świetle rzeczonej już niezdolności natury psychicznej. Jednak winno się odróżnić sytuację, kiedy rozłąka z rodziną i wyjazd emigracyjny w celach zarobkowych ustalony był wcześniej. Jeśli nawet nie został on określony przed wstąpieniem przez strony w związek małżeński, a pojawił się w trakcie jego trwania i był jak najbardziej zasadny, to nie może być rozumiany jako – wprost – porzucenie rodziny. Należy jednak odróżnić sytuację rozłąki nieuzasadnionej zaburzoną osobowością porzucającego małżonka od sytuacji jej przeciwstawnej. Podsumowując, od sposobu przedstawianej sytuacji zależy zakwalifikowanie sprawy do procesu, ale już nie treść ostatecznej konkluzji sądu. Polecamy serwis: Rozwód kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Kościelny proces o nieważność małżeństwa Tekst ukazał się drukiem w dwóch częściach dodatku diecezjalnego Gościa Niedzielnego; Nasza Diecezja Wrocław 12/442 i 13/443. Kan. 1141 KPK stwierdza, że „Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci. Takie sformułowanie normy prawa wyraźnie wskazuje że Kościół został postawiony na straży nierozerwalność związku małżeńskiego, pamiętając jednocześnie, że z woli Bożej jest to miejsce uświęcenia człowieka. Czy w związku z tym, proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie jest w sprzeczności z tą prawdą ? Czy czasami Kościół nie zaprzecza sam sobie z jednej strony dopuszczając możliwość takiego procesu a z drugiej strony będąc przez samego Chrystusa (Mt 19, 3 – 8; Mk 10, 10 – 12) zobowiązanym do strzeżenia zasady nierozwiązalności takiego związku? Wskazując na to co stanowi istotę procesu o nieważność małżeństwa, trzeba zauważyć, że polega on na takiej sekwencji czynności procesowych, których rezultatem staje się rozstrzygnięcie ważności lub nieważności małżeństwa. Innymi słowy chodzi o odpowiedź na pytanie czy konkretne małżeństwo zostało zawarte nieważnie czy też nie. Sędzia kościelny spoglądając na moment zawarcia małżeństwa – niezależnie od tego ile lat temu to wydarzenie miało miejsce – stara się dotrzeć do prawdy o tym w jakiej dyspozycji były wówczas strony zgadzając się na małżeństwo ze sobą. Czy ich zgoda małżeńska nie była z jakichś powodów dotknięta poważną wadą, która w konsekwencji powodowałaby nieważność ich małżeństwa? Jeśli w tej perspektywie spojrzymy na proces kanoniczny nie popadniemy w błędne przekonanie, niejednokrotnie powtarzane również w publikacjach prasowych – ostatnio dosyć częstych – o rzekomym istnieniu tzw. „rozwodów kościelnych”, czy możliwości „unieważniania” małżeństw sakramentalnych, które przeprowadzają sądy kościelne. Miałoby to być rzekomo dowodem na zmianę dyscypliny Kościoła odnośnie nierozwiązalności małżeństwa sakramentalnego. Podobne opinie w zasadniczy sposób wypaczają istotę oraz cel prowadzenia procesu kanonicznego, będąc jedynie kolejną dziennikarską pogonią za sensacją. Troska Kościoła Kościół chce towarzyszyć ludziom na różnych ścieżkach życia. Kiedy przeżywają chwile radosne ale i chwile smutku. Jest z nimi także i wtedy, kiedy doświadczają swoistego dramatu związanego z niepowodzeniem w małżeństwie. Należy wyraźnie zaznaczyć, że proces o nieważność małżeństwa to bardzo konkretny wyraz troski Kościoła o tych swoich wiernych, którym małżeństwo się rozpadło i istnieje uzasadniona nadzieja w twierdzeniu, iż od samego początku było ono nieważne. W tej konkretnej sytuacji jego niepowodzenie było wynikiem jego nieważności. Zabrakło wówczas istotnego elementu wymaganego do legalności zgody małżeńskiej. Mogło się tak zdarzyć zarówno z przyczyn subiektywnych jak i obiektywnych. Poddając analizie te przyczyny Kościół pragnie swoim wiernym ale i sobie odpowiedzieć, na pytanie czy to konkretne małżeństwo w ogóle zaistniało. Bywa niejednokrotnie tak, że już samo zainteresowanie się sprawą – pomijając ostateczne rozstrzygnięcie – jest dla tych wiernych jakimś światłem nadziei na odmianę ich losu. Przyczyny nieważności małżeństwa Osoba zainteresowana złożeniem skargi o nieważność małżeństwa powinna mieć przekonanie o przyczynie powodującej jego nieważność. Kodeks prawa kanonicznego zwraca uwagę w kan. 1083 do 1094, że istnienie którejś z przyczyn zrywających, od których niemożliwa jest dyspensa czyni małżeństwo nieważnym, np. istnienie niezdolności płciowej (impotencja). Ponadto w ramach przyczyn subiektywnych, które powodują nieważność małżeństwa zwraca się uwagę na defekty samej zgody małżeńskiej. Prawo kanoniczne wymienia je w kan. 1095 – 1107 mianowicie: pozbawienie wystarczającego używania rozumu; istnienie poważnego braku rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych; niezdolność spowodowaną przyczynami natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich; umyślne wprowadzenie w błąd, będące wynikiem podstępu przy zawieraniu małżeństwa; symulację; wykluczenie jakiegoś istotnego przymiotu lub dobra małżeństwa (jedności, nierozerwalności, zrodzenia i wychowania potomstwa); zawieranie małżeństwa pod warunkiem; wreszcie przymus i bojaźń, towarzyszące zawarciu małżeństwa. Przyczyny obiektywne wynikają z niezachowania formy kanonicznej. W ramach tej formy pod sankcją nieważności małżeństwa wymagane jest, aby asystował przy jego zawieraniu tzw świadek kwalifikowany inaczej urzędowy tj. miejscowy ordynariusza albo proboszcz, albo kapłan lub diakon delegowany przez jednego z nich, jak również aby byli przy tym obecni dwaj świadkowie zwyczajni, którzy są zdolni stwierdzić zawarcie małżeństwa i dać o tym wiarygodne świadectwo. Skarga powodowa Osoba posiadająca jakieś przekonanie o nieważności zawartego przez siebie małżeństwa, powinna zwrócić się do trybunału kościelnego, który jest właściwym organem do rozpatrywania tego typu spraw. Kompetentnym w tej sytuacji jest trybunał miejsca, w którym małżeństwo zostało zawarte, bądź trybunał miejsca w którym strona pozwana (małżonek nie składający skargi powodowej) ma stałe lub tymczasowe zamieszkanie. Dokładniej chodzi o trybunał tej diecezji, na terenie której weryfikują się wspomniane wyżej warunki. Stąd przykładowo jeśli ślub miał miejsce na terenie Archidiecezji Wrocławskiej to kompetentnym do rozpatrzenia skargi jest Metropolitalny Sąd Duchowny we Wrocławiu. Podobnie gdy na terenie tej Archidiecezji mieszka strona pozwana. Skarga powodowa ma określić jaki tytuł nieważności małżeństwa zachodzi w tym konkretnym przypadku. Dlatego też osoba zwracając się do właściwego trybunału kościelnego, powinna podać zwięźle wszystkie te fakty, które jej zdaniem wymownie świadczą o nieważności jej małżeństwa. Ważne jest by w takim piśmie zaznaczyć okoliczności i czas poznania się, opisać krótko jak przebiegał okres narzeczeństwa, zastanowić się czy już w okresie narzeczeńskim z zachowaniami narzeczonego bądź narzeczonej związane były jakieś trudności. Takie przyczyny, jak chociażby skłonności do alkoholu, zażywanie narkotyków, utrzymywanie przygodnych kontaktów seksualnych przy trwającym okresie narzeczeństwa, czynienie deklaracji w których zastrzega sobie druga strona prawo do podobnej wolności w małżeństwie, deklaracje o wykluczeniu posiadania potomstwa, mogłyby sugerować wady wyrażanej przez osoby zgody, skutkiem czego byłaby nieważność zawieranego małżeństwa. Jeśli przyczyną nieważności miałaby być np. pozorna zgoda należałoby w skardze opisać atmosferę podczas ślubu, jak przez młodych były wypowiadane słowa przysięgi, czy w atmosferze radości czy raczej z jakimś szczególnym wahaniem, smutkiem, przygnębieniem, z trudnym do wyjaśnienia zachowaniem, wcześniej nie obserwowanym. Osoba która utrzymuje że jej małżeństwo jest nieważne, musi to udowodnić. Dlatego na przedstawione fakty przywołuje się świadków czyli takie osoby, które znają – i to nie tylko ze słyszenia – okoliczności kojarzenia się małżeństwa, pożycia poślubnego oraz przyczyny jego rozpadu. Potwierdzeniem dla faktów przemawiających za nieważnością małżeństwa, są także różnego rodzaju dokumenty, mogą to być np. listy, zaświadczenia lekarskie, dokumentacja historii choroby, zdjęcia. Podanie takich dowodów ma istotne znaczenie do tego aby sędzia kościelny mógł osiągnąć pewność moralną co do zaistniałych faktów i na ich podstawie orzec nieważność małżeństwa. Jest praktyką sądu duchownego, że zanim ktoś zdecyduje się taką skargę napisać, wcześniej przychodzi na tzw. „rozmowę wstępną”. W ramach, której sędzia ustala celowość wniesienia do sądu takiej skargi. Nie zawsze bowiem nieważność małżeństwa równoznaczna jest z niepowodzeniem w tym małżeństwie. W trakcie takiej rozmowy jeśli się okaże, że można sprawę wnieść do sądu kościelnego petent otrzymuje dokładniejsze informacje jak taką skargę napisać, jakie dokumenty należy przedstawić, oraz jak wyglądają etapy procesowe. Porad tych Sąd Metropolitalny we Wrocławiu udziela bezpłatnie. W tym miejscu warto zwrócić uwagę i przestrzec przed ewentualnym korzystaniem z reklamujących się tu i ówdzie kancelarii prawno – kanonistycznych, które oferują za odpłatnością, skuteczną pomoc w „załatwianiu formalności” związanych z prowadzeniem procesu kanonicznego o nieważność małżeństwa, gwarantując przy tym „korzystny” wyrok. Sąd kościelny nie ma nic wspólnego z tego typu poradnictwem. Dodać należy, że dla występowania w charakterze adwokata i reprezentowanie stron przed sądem kościelnym, wymagana jest uprzednia zgoda biskupa diecezjalnego. Bez niej wszelkie podobne działania są nieuprawnione. Kto jest stroną tego procesu ? Przytaczane w skardze powodowej fakty nie są kierowane „przeciwko komuś” w tym wypadku przeciwko współmałżonkowi, lecz jest to skarga „w sprawie”, bowiem jedynym celem działań sądu kościelnego jest „sprawa” ważności bądź nieważności danego małżeństwa, nie zaś udowadnianie komuś winy jego rozpadu. Takie spojrzenie na proces kanoniczny rodzi jeszcze jedną konsekwencję; daje odpowiedź na pytanie: kto tak naprawdę jest stroną w tego typu procesie? Każdy proces zawsze dotyczy jakiegoś sporu, jest on najogólniej rzecz biorąc wynikiem różnicy zdań na określony temat. Okazuje się, że w procesie kanonicznym z jednej strony występuje któreś z małżonków przekonane o nieważności, inaczej o nieistnieniu swojego małżeństwa – podobnie może twierdzić również drugi współmałżonek – z drugiej zaś strony głos przeciwny, to znaczy za ważnością, reprezentuje cały Kościół, ponieważ w momencie ślubu kapłan jako tzw. świadek kwalifikowany, wobec nowożeńców i wszystkich zgromadzonych na ceremonii ślubnej potwierdził – w imieniu Kościoła katolickiego – ich wzajemną przysięgę a przez to istnienie ich małżeństwa, udzielając im przy tej okazji swojego błogosławieństwa. Zdanie o istnieniu tego małżeństwa do momentu rozpoczęcia procesu nie zostało odwołane, stąd cały Kościół ma prawo traktować ten związek jako ważnie zawarty, dopóki czego innego się w procesie nie udowodni. Takie spojrzenie ma również norma kodeksu prawa kanonicznego, w podsumowani wad zgody małżeńskiej zaznaczając „Chociażby małżeństwo zostało zawarte nieważnie z racji przeszkody lub braku formy, to jednak domniemywa się, że wyrażona zgoda trwa, dopóki nie uzyska się pewności jej odwołania” (kan. 1107). W tej sytuacji, celem ustalenia prawdy obiektywnej i uznania po czyjej stronie jest racja, toczy się proces kanoniczny. Jak wygląda proces ? Osoby składając napisaną przez siebie skargę często z obawą stawiają pytania jak taki proces będzie wyglądał czy będą musieli podobnie jak w sądzie cywilnym – większość z nich przeprowadziła już sprawę rozwodową – na jednej sali przy obecności drugiej strony upubliczniać własny życiowy dramat? Czy będą musieli przeżywać kolejny stres z powodu wysłuchiwania przez osoby trzecie – najczęściej ich znajomych, sąsiadów – przykrych spraw związanych z nieudanym małżeństwem? Procedura gromadzenia dowodów w ramach procesu kanonicznego, różni się od tej, którą stosują sądy świeckie. W jej trakcie strony oraz ich świadkowie osobno składają swoje zeznania. Nie są przesłuchiwane razem. Nie ma zatem powodu obawiania się, że inni będą słuchać o przykrych dla stron sprawach. Wszystkie sprawy dotyczące procesu w większości załatwiane są drogą korespondencyjną, w jej wyniku strony i osoby w procesie przywołane, pomagają sędziemu w dotarciu do odpowiedzi; czy badane małżeństwo było nieważnie zawarte?. Szczególną rolę wśród przywołanych do takiej pomocy osób odgrywa biegły psycholog lub psychiatra, który na zlecenie sądu sporządza swoją opinię. Czyni to na podstawie badania, bądź sporządza ją w oparciu o akta sprawy. Jego obecność jako „świadka z wiedzy” jest istotna jeśli np. sprawa nieważności małżeństwa prowadzona jest z kan. 1095, który wprost mówi o niezdolności osoby do małżeństwa, sytuując ten defekt w jej sferze psychicznej. Konsultacja z biegłym w dziedzinie psychologii bądź psychiatrii jest w takiej sytuacji konieczna. Po zgromadzeniu tzw. materiału dowodowego – na który składają się zeznania stron, zeznania świadków, dokumenty, oraz tam gdzie to potrzebne opinie biegłych, dokonuje się publikacji akt, dając przez to stronom możliwość zapoznania ze zgromadzonymi dowodami. Po zapoznaniu się z nimi mają oni prawo ustosunkowania się do nich. Mogą np. stwierdzić że materiał dowodowy jest niewystarczający, że należy jeszcze przesłuchać jakiegoś świadka, którego zeznania pomogą w wyjaśnieniu jakichś wątpliwości, że należy jeszcze uwzględnić taki czy inny dokument, który strona przedkłada sędziemu. Strona może uznać też, że materiał jest wystarczający, zamyka się wówczas postępowanie dowodowe i przystępuje do kolejnego etapu, który kończy się wyrokiem. Jeśli w takim wyroku orzeczona została nieważność małżeństwa, sprawę z urzędu kieruje się do trybunału apelacyjnego, celem jego uprawomocnienia się. Wyrok prawomocny polega na jednobrzmiącym orzeczeniu wydanym przez sądy dwóch instancji. Tylko taki daje prawo stronom do zawarcia sakramentalnego małżeństwa.. Dlatego jeśli sąd I instancji wydał wyrok za nieważnością, należy jeszcze poczekać na taki sam wyrok, lub dekret potwierdzający, wydany przez sąd apelacyjny. Gdyby w I instancji nie udowodniono nieważności, wówczas stronie, która wniosła skargę o nieważność przysługuje prawo do apelacji, rozpatruje ją sąd II instancji. Jeśli ten wyda wyrok za nieważnością, to apelacja od niego kierowana jest do sądu III instancji, jest nim albo Rota Rzymska, albo któryś z trybunałów krajowych, któremu w tej instancji zlecił rozpoznanie sprawy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Jak długo trwa proces ? Prawo w kan. 1453 Kodeksu prawa kanonicznego ściśle określa długość takiego procesu. W I instancji nie powinien on trwać dłużej niż 12 miesięcy, w II instancji sprawa winna być zbadana w ciągu 6 miesięcy. Jak więc widać dla wydania prawomocnego wyroku prawo przewiduje półtora roku. Niestety bywa często tak, że z przyczyn niezależnych od sądu, czas ten się wydłuży. Na przykład sędzia jest zobowiązany aby zatroszczyć się kompletność dowodów, dlatego pozostawia się stronom czas na ich dostarczanie, strona jeśli czyni to opieszale, sprawia że instrukcja – czyli gromadzenie dowodów ulega wydłużeniu. Dzieje się tak również za sprawą świadków nie zgłaszających się na przesłuchanie do sądu, lub na parafię, zmieniających terminy – bywa, że z przyczyn od nich niezależnych, bo praca, obowiązki, nieoczekiwane zdarzenia, albo też w ostatniej chwili odwołujących chęć składania zeznań. Wszystko to może spowodować, że zalecane przez prawo terminy zostaną przekroczone. Wydłuża się proces, kiedy strona pozwana w tym wypadku jedno z małżonków nie chce wziąć udziału w procesie. Dbając o jego prawo wniesienia swoich dowodów w sprawie daje się mu odpowiednio długi czas na realizację tego uprawnienia. Jeśli po upływie wyznaczonego czasu nadal milczy, nie odpowiada na pisma sądowe, ogłasza się ją stroną nieobecną w tym procesie, z zastrzeżeniem, że w każdej chwili może się do niego włączyć. Wtedy dopiero sprawa może postąpić dalej, lecz zawsze dzieje się to kosztem upływającego czasu. Dla Sądu jest to niedogodność, ale troska o poszukiwanie w procesie prawdy na temat ich małżeństwa, stoi zawsze na pierwszym miejscu. W tym poszukiwaniu należy dotrzeć do wszystkich możliwych dowodów, zbadać wszystkie możliwe okoliczności, pozwalające wyjaśnić wszystkie wątpliwości związane z ewentualną nieważnością tego małżeństwa. Kościół stwarza im taką możliwość i przez swoją działalność sądowniczą realizację tego prawa chce im zagwarantować. Ks. Marian Kowalski Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Ja rozumiem że Sąd Biskupi czasami przedłuża sprawę przez opieszałość świadka, ale częściej jednak jest to ogólna opieszałość, wynikająca z ilości składanych wniosków i obowiązków księzy, a to ten sie przeprowadza a tamtego odwołali i nie ma kto za niego otworzyć korespondencji, albo pani notuariusz pisze, jak pan radca bedzię miał chęć i ochotę to zajrzy do pani akt.... wole zostawić to bez komentarza. uważam że Bóg kocha mnie bez względu na wolę Kościoła, a takie przedłużanie to jedno że świadek ale jednak w 80% wina władz Kościoła. Trzeba odwoływać się do prawa Kanonicznego żeby coś wywalczyć, albo zrobić tak jak mówią wszyscy na co mnie nie stac...zaplacic 14 tys łapówki...... jak się doczekam to uwierze w dobrą wolę władz Kościoła, bo u mnie przesłanki są bardzo mocne, a wszystko trwa już od 2006 roku....i teraz dopiero dostałam wezwanie do biegłego psychologa Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa a najczęsciej to teraz np. ksiądz jest na urlopie i musi pani poczekać, a potem usłyszę to co roku,że znowu ida jakieś świeta, po kolendzie, albo rekolekcje w szkołach itd itp. poprostu przesada z tym oczekiwaniem i oszukiwanie samego siebie Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa teraz liczę na moc artukułów prawa Kanonicznego art. 1453, a łapówki niech płacą Ci co sami sieją takie plotki. Ja tylko powiedziałam sobie że czekam do daty ślubu cywilnego który już jest zaplanowany na 2011, a potem to już mi nie zależy, bo moja wiara i tak się nie zmieni ale potrzeba wyroku nie będzie tak silna jak teraz... z poważaniem Agnieszka konto usunięte Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Jeśli dojdzie do unieważnienia małżeństwa stwierdzając np: brak umiejętności życia w związku, to czy może tez wydać postanowienie - zakaz zawierania kolejnego małżeństwa ? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, gdy proces toczy się z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, mam nadzieję, iż chodzi P. o ten tytuł, to wówczas może (ważne słowo), ale nie musi pojawić się zakaz zawarcia małżeństwa. Zakazy jednak, gdy już zostaną nałożone, mogą zostać cofnięte. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam. Moja sytuacja wygląda następująco. W roku 2007 zawarłem związek małżeński z przymusu. Zostałem zmuszony gdyż w drodze było dziecko. Już przed ślubem miałem awantury urządzane przez żonę i jej matkę. Poszło o pogrzeb mojej Cioci która mieszkała za granicą. Teściowa obecna zabroniła mi pojechać a powód to gdyby mi się coś stało a dziecko w drodze. Już wtedy nie chciałem tego ślubu. Ale mnie zmuszono. Myślałem że po ślubie będzie inaczej. Po zawarciu związku zamieszkałem wraz z żoną u teściów. Zona siedziała w domu, ja pracowałem. Gdy póżniej wracałem z pracy /nadgodziny lub odwiedziny matki,gdyż jest wdową z 2 nieletnich dzieci/ Był problem że rzekomo ją zdradzam. Po narodzinach córki przyszło najgorsze. Miałem zakaz od teściowej odwiedzanie żona nie staneła w mojej dziecku polisę posagową na wypadek mojej śmierci. Tego samego dnia był u teściów w domu mój kuzyn chciał pożyczyć auta. Teściowa podpytała się jak jest u mnie w domu. Nie mamy willi mieszkamy w domu po dziadkach 2 pokoje kuchnia a teściowa powiedziała to nie wie co mnie tak ciągnie do domu. Nie rozumiałem przecież to mój rodzinny się że ma żona nie powiedziała matce jak jest w moim domu. Teraz to wiem że chodziło o to aby miała męża. Po tym jeszcze polisa. Zostałem zaatakowany przez teściową nie przez żonę powiedziała jaki prawem sam podjąłem taką decyzję. A córeczka broniła mamusi. Zwyzywano mnie od najgorszych. Wyszedłem z domu pojechałem po swą matkę aby może ona pomogła mi załagodzić sytuację. Lecz po powrocie byłem już spakowany a dodatek jeszcze oczernili moją matkę. Córka miała wtedy 1 miesiąc. Mimo moich prób aby żona wyprowadziła się od matki nie pomogło. Za żonę decydowała matka. Próby widzenia z dzieckiem też odpadały. Nie godziła się na moje prośby i propozycje. Nawet nie myślała o dziecku aby miało normalną rodzinę. Ona powiedziała że od mamy nie nie powiadomiono mnie o chrzcie św. to pytałem księdza proboszcza w parafii której mieszka żona. Teraz mija 3,6 roku od tej sytuacji sprawa rozwodowa cywilna w toku. Moje pytanie czy mam szanse unieważnienie ślubu mam nową partnerkę z którą mamy wspólne dziecko roku. Chcemy być normalną rodziną o której marzyłem. Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, porusza P. kilka wątków. Pisze P., iż tego związku nie chciał zawierać, jeżeli tak, to proces można prowadzić z tytułu wykluczenia zgody małżeńskiej przez P. Tytuł ten wymaga jednak przyznania się strony wykluczającej, iż tego związku nie chciała zawierać, plus potwierdzenie tego w jakiś sposób przez świadków, dobrze też byłoby też przez pozwaną. Następnie porusza P. kolejną przyczynę, tj. przymus i bojaźń po swojej stronie. Od razu zaznaczam, iż nie można orzekać nieważności małżeństwa (można natomiast prowadzić proces) z obu tytułów równocześnie, gdyż osoba przymuszana chce wejść w związek, symulant - jak już zostało to pokazane - nie. Przy przymusie warto zastanowić się nad innymi elementami, typu: osoba (osoby) przymuszające, a zatem nad naciskiem pochodzącym z zewnątrz, następnie warto odp. sobie na pyt. co by groziło w przypadku nie zawarcia tego związku, czy były inne możliwości rozwiązania syt. Czasami przeplata się to z niezdolnością nat. psychicznej. I na koniec porusza P. kolejny tytuł, tj. niezdolność natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich po stronie kobiety. Na tytuł ten składa się szereg komponentów,typu jej uprzedniość, ciężkość, absolutność. Warto, aby zajął się P. procesem, jednak, jak już ukazałam, na początku czymś istotnym jest jednak ustalenie właściwych przyczyn procesowych. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam i dziękuję za odpowiedz chciałem się dowiedzieć jaki jest koszt procesu kościelnego Częstochowa Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, o to proszę zapytywać się już w Sądzie Kościelnym, gdyż każdy z nich ma swoje stawki. Koszty oscylują wokół kwoty 1000 zł (tysiąca zł), może następnie dojść wynagrodzenie dla biegłego (ok. 300 zł); pomijam II Instancję. Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Ewa S. Kierownik Działu Zatrudnienia i Płac, Kromiss-Bis Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, jakie pytania mogą być zadawane świadkom podczas procesu? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, polecam książkę ks. A. Sobczaka: Kościelny proces małżeński. To zag. jest tam również poruszane. Pozdrawiam! Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam Właśnie otrzymałam powiadomienie o przyjęciu skargi powodowej z zapytaniem: czy uznaję małżenstwo za nieważne z tytułu wykluczenia jedności małżeńskiej (nie rozumiem tego sformułowania:)) oraz wykluczenia potomstwa. Jako że pierwszego nie rozumiem a z drugim się nie zgadzam mam pytanie - czy te tytuły mogą spowodować nałożenie zakazu pownownego zawarcia małżeństwa (mojego, pozwanej). Mój były mąż mnie uprzedził, chcialam również wnieść skargę o nieważność małżeństwa, zatem czy mogę odpowiedzieć również tytuł wskazujący przyczyny leżące po jego stronie? Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Witam, odpowiadając na pozew ma P. prawo wniesienia nowego tytułu względnie tytułów. Tytuły wymienione często związane są z zakazem, ale można po dwóch wyrokach pozytywnych prosić o ich cofnięcie. Zakaz dot. tej strony, po której jest wspomniane wykluczenie. Jedność jest związana z wiernością, o ich relacjach wspominałam już na jednym z for (Kafeteria). Pozdrawiam dr Arletta Bolesta adwokat kościelny Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa dziękuję Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Agnieszka G.: Jeśli dojdzie do unieważnienia małżeństwa stwierdzając np: brak umiejętności życia w związku, to czy może tez wydać postanowienie - zakaz zawierania kolejnego małżeństwa ?Nie ma czegoś takiego, jak unieważnienie małżeństwa! Już w pierwszym poście p. Adam zacytował Kan. 1141 KPK: "Małżeństwo zawarte i dopełnione nie może być rozwiązane żadną ludzką władzą i z żadnej przyczyny, oprócz śmierci." W sumie tytuł wątku wprowadza bałagan. Lepiej byłoby napisać: Kościelny proces o STWIERDZENIE nieważności małżeństwa. Jedno słowo, ale diametralna różnica. Temat: Kościelny proces o nieważność małżeństwa Dzien dobry mam pytanie kiedy jest możliwe ze ujawnienia ie drugiej stronie listy świadków jest zastrzeżone?